United we stand, divided we fall...

United we stand, divided we fall...
Witamy na blogu i zapraszamy do lektury :)

piątek, 1 sierpnia 2008

LCP się sharinguję

Ach poniedziałek w radzie:
- Przychodzę z bolącym gardłem na SGH do kanciapy gdzie Szafa
drukuje już od godziny ofertę, siadam i jeb zaczął się poniedziałek
ż Jagoda wpada z segregatorem z umową do podpisania - widać,
że nie spała całą noc za nią LCVP TM wchodzi zarośnięty - robi PEC,
to się nie zdążył umyć nawet a Paweł dzwoni, że już pędzi na spotkanie
i że przesyła mi analizę z nienacka
wyskakuje złe UW, MC, Chińczycy, Hindusi, Świeżynki łaaaaaaaa
ufff weekend JUŻ.

I na koniec mądrość dnia "Nie taki EPs straszny jak go zmatchują"

I jeszcze polecam film horror z 63 "Orient Express and Fungi from Yuggoth"

Jeszcze tak niedobry dialogów i złego scenariusza nie widziałem - warto
wszystko potem wydaje się lepsze, piękniejsze - prawie jak po wypuszczeniu z Marek.

W piątkowym nastroju

LCP CHUJ

1 komentarz:

Agatka pisze...

Owoc, co Ty gadasz? Nie wygaduj takich rzeczy, bo wszyscy pomyślą, że się nie myjemy.

A my się myjemy, przynajmniej ja :)