A przełomowy dlatego, że dzisiaj miałam ogromną przyjemność wysłać swoją pierwszą ofertę komitetową :)
Niesamowite to jest uczucie, przede wszystkim ogromnej odpowiedzialności (przed wysłaniem ze strachu czytałam ją 30 razy, Radzio 10, Misio około 3, cała rada 1) ale też poczucia, że jestem królem świata i mogę zrobić wszystko!
Cóż, pierwsze koty za płoty za płoty, teraz będzie tylko łatwiej. I oczekujcie rezultatów już niedługo!
Buziaki
LCVP nie taka znowu dzisiaj Maruda
United we stand, divided we fall...
Witamy na blogu i zapraszamy do lektury :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz