To był ciężki, ale chyba najfajniejszy miesiąc w mojej AIESECowej przygodzie.
Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że rekrutacja udała się swietnie. Mamy fantastycznych nowych członków, którzy na LCC tylko to potwierdzili.
Również sama konferencja była rewlacyjna. OC świetnie dało radę, FACI prowadziło dobre treningi a atmosfera przebiła sylwestra w Rio.
Życzę każdemu, aby mógł przeżyć to, czego ja doświadczałem w ostatnim czasie. Takiego kopa już dawno nie miałem. Motywacja LCVP TM wystrzeliła jak z armaty.
Jest super !!! :)
United we stand, divided we fall...
Witamy na blogu i zapraszamy do lektury :)
piątek, 31 października 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz