United we stand, divided we fall...

United we stand, divided we fall...
Witamy na blogu i zapraszamy do lektury :)

niedziela, 29 czerwca 2008

Skoro Misiu się chwali, gorsza nie pozostanę :)

Otóż w poście poniższym postaram się wyjaśnić, czemu weszło mi w nawyk spanie na wznak :P

Tydzień dla mnie był niezwykle intensywny i pełen nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Czym się zajmowałam?

Zaszło aplikactwo do wroking group (inwestycje & budzetowanie) na poziomie narodowym, jeden dzień spędziałm w Markach, po czym Marki (czyt. Chwałka) przyjechały z LC visit do nas. Co do inwestycji działo się jeszcze więcej - napisałam raport dot. Opery ("naszego" funduszu inwestycyjnego), rozpoczyna się tworzenie lokalnej working grupy (wspólnie z BoA), która różne możliwości inwestycji rozklimiać będzie. Poza tym uskuteczniłam przenosiny dokumentów od Kuby do mnie. Dla niewtajemniczinych napiszę, że dokumenty obejmują 2 torby 1 walizkę i 5 trayów, co przemiły pan taksówkarz skomentował - szkoda, że się roztaliście :)

W sobotę o nieludzkiej porze OCP i projektowi finansiści z entuzjazmem :P i nieskrywanym zapałem chłoneli wiedzę o budżetowaniu :)

Na obszarze logistyki tez było gorąco - złożyłam plan remontu kanciapy (podział na pół antresolą) z wyceną, ale został odrzucony, ponieważ nie spełnia wymogów BHP (brakuje 10 cm :/). Kształty zaczyna przybierać pierwszy z trzech manuali logistycznych (dot. SGH) przy wsparciu Maksa. Powinien być gotowy w pierwszym tygodniu lipca. Jestem teraz na etapie tworzenia baz firm, z którymi moglibyśmy podpiać partnershipy logistyczne, które obniżyłyby nasze koszty.

Co do obszaru granty & NGO mozna krótko podsumować - powoli do przodu. Research sektora non-corporate obejmuje juz 120 NGOsów i GOsów, Miętka (coo. garnts & NGO) tworzy na bieżąco bazę gratnów, na jakie projekty mogą aplikować. Nieskutecznie próbowałyśmy aplikować na grant dla PEACE (z polsko - amerykańskiej funadcji wolność), ale nie spełniliśmy jako komitet wymogów formalnych (małe miasto). Ale pierwsze koty za płoty :)

Co jeszcze - dużo czytam, nie tylko outputy i podręczniki do rachunkowości, nadrabim zaległości filmowe. Wracając do pytania w pierszym wersie - po tak intesywnym tygodniu nad ranem ląduje ze zręcznością nurka na łóżku, a że nosze okulary...

Buziaki :*

wasza zmęczona finansistka

Brak komentarzy: